Spotkanie w Podziemiach Rynku

Zeszłyśmy dziś ponad 4 metry pod powierzchnię Rynku, żeby nie tylko zobaczyć przekrój wielkiego, tętniącego życiem średniowiecznego Krakowa, ale także dotknąć historii naszego miasta. Dzięki nowym technologiom wykorzystanym na wystawie „Śladami europejskiej tożsamości Krakowa” jej zwiedzanie jest swoistą podróżą w czasie, która łączy stare z nowym.

Przyznajemy – jesteśmy pod wrażeniem i wszystkich zachęcamy – musicie to zobaczyć:)

Reklamy

Graj z nami w kręgle

Nadal tańczymy i ruszamy się. Tym razem pani Teresa przygotowała specjalny układ tańca nowoczesnego. Panie musiały wyobrazić sobie pewne sytuacje, a następnie wczuć się w swoje role. Wszystko odbywało się spontanicznie, ale pod czujnym okiem prowadzącej zostało przygotowane bardzo fachowo. Widownia, w osobach Oli i Mai, była zaskoczona profesjonalizmem zaprezentowanego układu i nagrodziła Panie gorącymi brawami 🙂

Druga część spotkania odbyła się w Centrum Handlowym Plaza, w Parku Fantasy, gdzie Panie grały w kręgle. Dla większości z nich było to pierwsze spotkanie z tym sportem. Jak tylko przeszły „pierwsze koty za płoty” czyli wybranie odpowiednich kul i celowanie w środek toru Panie zaczęły zbijać coraz większą ilość kręgli. Czasami udawało się przewrócić wszystkie – za maksymalną ilość punktów. Zabawa była świetna 🙂

Spotkanie w Ogrodzie Doświadczeń

Dwa równoległe zwierciadła
Co tu można zrobić?
Stań między zwierciadłami. Obserwuj obraz powstający w wyniku wielokrotnych odbić od zwierciadeł.
Ciekawostki
Układ dwóch równoległych zwierciadeł bywa stosowany w architekturze wnętrz w celu stworzenia iluzji wydłużenia pomieszczenia.

Siatka dyfrakcyjna
Co tu można zrobić?
Ustaw urządzenie w taki sposób, żeby Słońce dobrze oświetlało okienko umieszczone w jego węższej części. Umieszczona tam jest siatka dyfrakcyjna. Obserwuj obraz na matówce. Widzisz widmo światła słonecznego. Zauważ ze obserwowane barwy są rozmieszczone w odwrotnej kolejności niż w przypadku pryzmatu. Barwa czerwona jest najsilniej odchylona od kierunku światła padającego na siatkę, natomiast fioletowa najsłabiej.
Jak można to wykorzystać czyli zastosowania praktyczne.
Siatki dyfrakcyjne, podobnie jak pryzmaty, wykorzystywane są przy budowie spektrometrów – urządzeń służących do rozdzielania światła na jego barwy składowe. Taka analiza światła emitowanego przez różne substancje pozwala określić, jakie pierwiastki chemiczne wchodzą w ich skład (analiza widmowa).
Ciekawostki
W podobny sposób powstają „tęczowe” barwy obserwowane, gdy światło odbija się pod pewnym kątem od płyty CD. Taka płyta stanowi odbiciową siatkę dyfrakcyjną.

Z takimi jak powyżej, ale także innymi, równie ciekawymi informacjami, miały okazję zapoznać się Panie podczas naszej dzisiejszej wycieczki do Ogrodu Doświadczeń. Oprócz aspektu edukacyjnego pojawił się również element rozrywkowo-rekreacyjny, gdyż Panie połączyły zdobywanie wiedzy z zabawą, a efekty tej kombinacji można obejrzeć na zdjęciach z wyprawy. Zapraszamy do ich obejrzenia 🙂

Spotkanie w Ogrodzie Botanicznym

Dzisiejsze popołudnie w krakowskim ogrodzie botanicznym pozwoliło nam na jakiś czas wyrwać się z miejskiego zgiełku i zanurzyć w zieleni. Podziwiałyśmy potężne stare dęby i metasekwoje chińskie, zachwycałyśmy się zapachem i kolorami róż a nawet, mimo upału, zapuściłyśmy się do palmiarni. Zadziwiła nas różnorodność kształtów i barw egzotycznych roślin, a dzięki książce niezawodnej pani Radomiły była też okazja do rozmowy na temat znaczenia i symboliki naszych polskich dębów, jarzębin czy brzóz.

I chociaż palące słońce i złośliwe komary chwilami dawały nam się we znaki, to było to relaksujące i pouczające popołudnie.

Do tego wpisu dołączamy kilka zdjęć zrobionych przez p. Irenę – świetną, jak widać, fotografkę.

Na koniec fragment piosenki Jonasza Kofty, który doskonale oddaje atmosferę dzisiejszego spotkania…

„Pamiętajcie o ogrodach”

Bluszczem ku oknom
Kwiatem w samotność
Poszumem traw
Drzewem co stoi
Uspokojeniem
Wśród tylu spraw

Pamiętajcie o ogrodach
Przecież stamtąd przyszliście
W żar epoki użyczą wam chłodu
Tylko drzewa, tylko liście
Pamiętajcie o ogrodach
Czy tak trudno być poetą
W żar epoki nie użyczy wam chłodu
Żaden schron, żaden beton

Kroplą pamięci
Nicią pajęczą
Zapachem bzu
Wiesz już na pewno
Świeżością rzewną
To właśnie tu…

A oto komentarze Pań po spotkaniu:

Witam. Kolejne wspaniałe spotkanie za nami. Pozwolę sobie na kilka refleksji. Każde spotkanie uczy mnie czegoś nowego- to jak być asertywną, co w pierwszej kolejności zabrać ze sobą będąc rozbitkiem na pustyni, jak pięknie rozwinąć i zwinąć wspólnie kłębuszek wełny. Natomiast spotkanie w Ogrodzie Botanicznym pozwoliło oderwać się od codzienności. Spacer urokliwymi alejkami i podziwianie przepięknych krzewów oraz pachnących róż i poziomek pozwolił zapomnieć, że jestem w centrum Krakowa. Wchodząc do palmiarni przeniosłam się do kraju tropikalnego podziwiając przepiękne bananowce, palmy, kaktusy, rośliny owadożerne miałam namiastkę urlopu. Spacerując alejkami rozmawiałyśmy o typowych „babskich” sprawach – modzie i urodzie. Na zakończenie naszego pobytu każda z nas utożsamiała się z wybraną przez siebie rośliną. Najczęściej wybierane były drzewa. Uzasadniając swój wybór tym, że drzewa są mocne, trwałe i piękne. Nasz pobyt został udokumentowany robionymi zdjęciami przez uczestniczki. Do zobaczenia w środę.
Ewa

Witam serdecznie!
Trzeba nie posiadać wyobraźni żeby odsuwać na boczny tor osoby po 50+ kiedy nareszcie mają czas i coś do powiedzenia. Wcale nie są stetryczałe i nudne. Są radosne, pogodne i otwarte na nowe propozycje. Udowodniła nam to właśnie ostatnia wycieczka do ogrodu botanicznego gdzie pomimo upału i komarów, które nie pozwoliły nam na dłuższy czas zatrzymać się w jednym miejscu nikt się nie nudził, jak dzieciaki podziwiałyśmy to kwiatuszki, to dziuple, to niesamowite drzewa, a nawet chińskie poziomki. W tym otoczeniu nie czuło się wreszcie pośpiechu, miałyśmy ten czas dla siebie, tam dostrzegałyśmy to, na co w codziennym pędzie nie ma czasu – drugiego człowieka i że każdy ma coś do powiedzenia i wnosi coś nowego. Wystarczy popatrzeć na zdjęcia, które oddają nastrój chwili. Mówi się, że muzyka łagodzi obyczaje ale popatrzcie na swoje ciepłe, łagodne twarze podczas kontaktu z przyrodą, autentyczny zachwyt. Nawet Ewa pokonując niewygody swojej choroby była z nami obecna na miarę swoich możliwości, chociaż odsiadywała na „ławce kar” ale przynajmniej w pięknym otoczeniu.
Serdecznie pozdrawiam wszystkie „Kwiatuszki”

Irena