Last but not least…

Ostatnie, lecz nie mniej ważne … A może właśnie najważniejsze – spotkanie końcowe, podsumowujące. Obejrzałyśmy wszystkie zdjęcia i wprost trudno uwierzyć, że tyle przez ten czas robiłyśmy i zrobiłyśmy:)

Wszystkim Uczestniczkom projektu – wspaniałym Paniom z ogromną energią, pomysłami i możliwościami – bardzo dziękujemy za wspólną pracę, wsparcie i pomoc. Życzymy wszystkiego najlepszego i liczymy na dalsze kontakty:)

Ola i Maja

Reklamy

Ostatnie spotkanie z p. Teresą

Kolejne spotkanie z p. Teresą, która tym razem wystąpiła w charakterze eksperta od różnych dolegliwości seniorów. Przekonywała nas do zmiany wieloletnich, utrwalonych złych nawyków związanych z chodzeniem, siedzeniem, spaniem i wieloma innymi czynnościami. Pokazywała ćwiczenia, które pomogą nam z tymi nawykami walczyć i, mamy nadzieję, zapobiegną różnym dolegliwościom:)

Nie, nie narzekamy. I nie twierdzimy, że coś nas boli. Chcemy to wszystko wiedzieć tak na wszelki wypadek:)

Spotkanie w Podziemiach Rynku

Zeszłyśmy dziś ponad 4 metry pod powierzchnię Rynku, żeby nie tylko zobaczyć przekrój wielkiego, tętniącego życiem średniowiecznego Krakowa, ale także dotknąć historii naszego miasta. Dzięki nowym technologiom wykorzystanym na wystawie „Śladami europejskiej tożsamości Krakowa” jej zwiedzanie jest swoistą podróżą w czasie, która łączy stare z nowym.

Przyznajemy – jesteśmy pod wrażeniem i wszystkich zachęcamy – musicie to zobaczyć:)

Spotkanie w Ogrodzie Botanicznym

Dzisiejsze popołudnie w krakowskim ogrodzie botanicznym pozwoliło nam na jakiś czas wyrwać się z miejskiego zgiełku i zanurzyć w zieleni. Podziwiałyśmy potężne stare dęby i metasekwoje chińskie, zachwycałyśmy się zapachem i kolorami róż a nawet, mimo upału, zapuściłyśmy się do palmiarni. Zadziwiła nas różnorodność kształtów i barw egzotycznych roślin, a dzięki książce niezawodnej pani Radomiły była też okazja do rozmowy na temat znaczenia i symboliki naszych polskich dębów, jarzębin czy brzóz.

I chociaż palące słońce i złośliwe komary chwilami dawały nam się we znaki, to było to relaksujące i pouczające popołudnie.

Do tego wpisu dołączamy kilka zdjęć zrobionych przez p. Irenę – świetną, jak widać, fotografkę.

Na koniec fragment piosenki Jonasza Kofty, który doskonale oddaje atmosferę dzisiejszego spotkania…

„Pamiętajcie o ogrodach”

Bluszczem ku oknom
Kwiatem w samotność
Poszumem traw
Drzewem co stoi
Uspokojeniem
Wśród tylu spraw

Pamiętajcie o ogrodach
Przecież stamtąd przyszliście
W żar epoki użyczą wam chłodu
Tylko drzewa, tylko liście
Pamiętajcie o ogrodach
Czy tak trudno być poetą
W żar epoki nie użyczy wam chłodu
Żaden schron, żaden beton

Kroplą pamięci
Nicią pajęczą
Zapachem bzu
Wiesz już na pewno
Świeżością rzewną
To właśnie tu…

A oto komentarze Pań po spotkaniu:

Witam. Kolejne wspaniałe spotkanie za nami. Pozwolę sobie na kilka refleksji. Każde spotkanie uczy mnie czegoś nowego- to jak być asertywną, co w pierwszej kolejności zabrać ze sobą będąc rozbitkiem na pustyni, jak pięknie rozwinąć i zwinąć wspólnie kłębuszek wełny. Natomiast spotkanie w Ogrodzie Botanicznym pozwoliło oderwać się od codzienności. Spacer urokliwymi alejkami i podziwianie przepięknych krzewów oraz pachnących róż i poziomek pozwolił zapomnieć, że jestem w centrum Krakowa. Wchodząc do palmiarni przeniosłam się do kraju tropikalnego podziwiając przepiękne bananowce, palmy, kaktusy, rośliny owadożerne miałam namiastkę urlopu. Spacerując alejkami rozmawiałyśmy o typowych „babskich” sprawach – modzie i urodzie. Na zakończenie naszego pobytu każda z nas utożsamiała się z wybraną przez siebie rośliną. Najczęściej wybierane były drzewa. Uzasadniając swój wybór tym, że drzewa są mocne, trwałe i piękne. Nasz pobyt został udokumentowany robionymi zdjęciami przez uczestniczki. Do zobaczenia w środę.
Ewa

Witam serdecznie!
Trzeba nie posiadać wyobraźni żeby odsuwać na boczny tor osoby po 50+ kiedy nareszcie mają czas i coś do powiedzenia. Wcale nie są stetryczałe i nudne. Są radosne, pogodne i otwarte na nowe propozycje. Udowodniła nam to właśnie ostatnia wycieczka do ogrodu botanicznego gdzie pomimo upału i komarów, które nie pozwoliły nam na dłuższy czas zatrzymać się w jednym miejscu nikt się nie nudził, jak dzieciaki podziwiałyśmy to kwiatuszki, to dziuple, to niesamowite drzewa, a nawet chińskie poziomki. W tym otoczeniu nie czuło się wreszcie pośpiechu, miałyśmy ten czas dla siebie, tam dostrzegałyśmy to, na co w codziennym pędzie nie ma czasu – drugiego człowieka i że każdy ma coś do powiedzenia i wnosi coś nowego. Wystarczy popatrzeć na zdjęcia, które oddają nastrój chwili. Mówi się, że muzyka łagodzi obyczaje ale popatrzcie na swoje ciepłe, łagodne twarze podczas kontaktu z przyrodą, autentyczny zachwyt. Nawet Ewa pokonując niewygody swojej choroby była z nami obecna na miarę swoich możliwości, chociaż odsiadywała na „ławce kar” ale przynajmniej w pięknym otoczeniu.
Serdecznie pozdrawiam wszystkie „Kwiatuszki”

Irena

Do trzech razy sztuka

Dzisiejsze spotkanie „Babiego lata” poświęcone było tajemniczemu pojęciu „asertywność”.

Uczestniczki miały okazję przyjrzeć się swoim reakcjom w sytuacjach społecznych i zobaczyć w jakich obszarach potrafią zachowywać się asertywnie, a w jakich nie.

Mogły też sprawdzić się w roli negocjatorów i zastanowić nad tym, jak skutecznie bronić swoich praw i wyrażać opinie, nie naruszając jednocześnie praw innych.

Jak zwykle, każda z Pań miała wiele do powiedzenia i trzy godziny spotkania minęły nam niepostrzeżenie.

To było wyjątkowo pracowite i mamy nadzieje owocne popołudnie! 🙂

A same Uczestniczki oceniły to spotkanie w taki sposób:

Zacieśniamy więzi, stajemy się coraz bardziej asertywne.
Grażyna G.

Świetne scenki.

Życie na emeryturze w tym gronie jest cudowne. Tematyka doskonała, a wymiana poglądów bardzo potrzebna.

Warto być asertywnym, ponieważ umie się bronić swoje stanowisko i zdobywać postawione sobie w życiu cele. Bez asertywności mało się w życiu osiągnie.

Jest coraz ciekawiej, chętnie tu przychodzę.

A co tym razem Panie przyniosły na spotkanie?

Pani Radomiła, świetna piechurka i niestrudzona uczestniczka podkrakowskich wycieczek, przekazała informacje o możliwości zwiedzania okolic Krakowa w zorganizowanych grupach. Gorąco przy tym zachęcała do udziału mówiąc, że jest to doskonała forma aktywności dla każdego i w każdym wieku.

Spotkanie drugie

Porozmawiajmy…

Jak mówić, by zostać usłyszanym?

Jak słuchać, by usłyszeć?

Co pomaga a co przeszkadza w skutecznym komunikowaniu się?

Na te i inne pytania związane z komunikacją próbowałyśmy znaleźć odpowiedź na drugim spotkaniu „Babiego lata”. Rozmowom nie było końca. Coraz lepiej się poznajemy i coraz więcej mamy sobie do powiedzenia. Oby tak dalej! 

Skoro poprzednio komentowałyśmy pogodę, to dziś też to zrobimy – dla odmiany był upał i prawdziwe „Babie lato”:)

Poniżej komentarze Pań po dzisiejszym spotkaniu.

Dziś było super, widać, że kontakty miedzy nami się zacieśniają, były bardzo miłe i mądre rozmowy, ciekawa i potrzebna inicjatywa.
Ela

Atmosfera na zajęciach bardzo miła. Bardzo dobrze spędzony czas. Możliwość opowiedzenia o sobie.
Ela

Zaczynamy się lepiej poznawać. Mówimy i słuchamy.
Grażyna G.

Naucz się słuchać, będziesz bogatszy.
Ewa

Jestem po raz pierwszy i od razu poczułam się jak u siebie. Muszę koniecznie poćwiczyć pamięć.
Irena K.

Zajęcia sprawiają mi coraz większą przyjemność. Czas spędzony upływa mi coraz szybciej i cieszę się na kolejne spotkanie mając nadzieję, że będzie jeszcze ciekawsze.
Irena

Poznałam „problemy” innych „koleżanek”, chociaż w małych ilościach, ale to też coś! Motywacja na przyszłość!

Rozszerzanie swoich zainteresowań ludźmi w moim wieku.

Coraz bardziej wiemy, dlaczego tu jesteśmy.

Dzisiejsze zajęcia uświadomiły mi, że muszę bardziej koncentrować się na słuchaniu.

Panie przyniosły na warsztaty:

Pani Elżbieta pokazała podczas warsztatów kubek do herbaty, na którym, pod wpływem ciepła (wlanej gorącej wody), pokazuje się zdjęcie kogoś bliskiego. W tym wypadku były to zdjęcia wnuków. Bardzo miły i sympatyczny gadżet, może być doskonałym prezentem dla najbliższych

Pani Cecylia, która jak sama twierdzi, nie ma żadnych talentów plastycznych, przyniosła zrobione przez siebie piękne „cudeńka” – kulki i kwiaty wykonane z filcu z zapewnieniem, że chętnie podzieli się swoimi umiejętnościami z innymi Paniami. Czekamy w takim razie na warsztaty twórcze. Oj, będzie się działo. 

Pierwsze spotkanie

Za nami pierwsze wspólne warsztaty, można powiedzieć, że pierwsze koty za płoty:)

Pogoda nie za bardzo dopisała i gdyby nie to, że w Uczestniczkach było dużo ciepła i pozytywnej energii, to raczej zamiast “Babiego lata” byłaby “Babia jesień”. Dzięki Ich otwartości udało się dość szybko nawiązać nić porozumienia i znaleźć interesujące tematy do rozmowy.

Poprzez zabawy interakcyjne, burze mózgów i zadania w zespołach zaczęłyśmy się wzajemnie poznawać i dostrzegać to, co każda z Pań może wnieść do projektu. Już na tych pierwszych zajęciach mogłyśmy się przekonać, jak wielki potencjał umiejętności, wiedzy i dobrej energii drzemie w „naszych” Uczestniczkach.

Okazało się też, że w grupie zdecydowaną większość, wbrew nazwie projektu, stanowią Panie “jesienne”, co oznacza, że Ich urodziny przypadają w miesiącach jesiennych.

Ale to nie jedyne podobieństwa, jakie odkryłyśmy tego dnia. Wiele Kobiet łączy też podobne podejście do życia, zainteresowania czy doświadczenia, o czym mogłyśmy się dowiedzieć podczas rozmowy zainspirowanej pięcioma różnymi sentencjami. Jedna z nich: „Kiedy przyjdą dni deszczowe naucz się chodzić między kroplami. Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło.” autorstwa Oskara Wilde była bliska największej grupie Uczestniczek warsztatów (i to zapewne nie tylko ze względu na pogodę).

Podczas spotkania był czas na refleksje i rozmowy o życiu, ale była też chwila na wspólną zabawę. Pod pretekstem Dnia Dziecka poruszałyśmy się trochę i pośmiałyśmy, przy okazji dowiadując się jeszcze co nieco o sobie. Z niecierpliwością czekamy już na kolejne warsztaty! 

A jak podsumowały spotkanie same uczestniczki? Poniżej opinie kilku z nich:

Wypoczynek psychiczny i fizyczny.
Ela

Dobrze się zapowiada. Myślę, że dalej będzie jeszcze lepiej.
Grażyna G.

RUCH i wyjście z domu.
Anna

Pozytywnie się nastawiłam na następne spotkanie.
Maria

Było trochę chaotycznie, bo to pierwsze spotkanie. Zapowiada się ciekawie. Będę chodzić, zachęcę koleżanki.
Ela

Miła atmosfera, powodująca otwarcie się na przyszłość z szansą na miłe następne spotkania.
Renata

Każdy człowiek jest inny, ale ludzie są tacy sami.

Ciekawe zajęcia, uczą otwarcia i poznawania samej siebie.