Spotkanie w Ogrodzie Doświadczeń

Dwa równoległe zwierciadła
Co tu można zrobić?
Stań między zwierciadłami. Obserwuj obraz powstający w wyniku wielokrotnych odbić od zwierciadeł.
Ciekawostki
Układ dwóch równoległych zwierciadeł bywa stosowany w architekturze wnętrz w celu stworzenia iluzji wydłużenia pomieszczenia.

Siatka dyfrakcyjna
Co tu można zrobić?
Ustaw urządzenie w taki sposób, żeby Słońce dobrze oświetlało okienko umieszczone w jego węższej części. Umieszczona tam jest siatka dyfrakcyjna. Obserwuj obraz na matówce. Widzisz widmo światła słonecznego. Zauważ ze obserwowane barwy są rozmieszczone w odwrotnej kolejności niż w przypadku pryzmatu. Barwa czerwona jest najsilniej odchylona od kierunku światła padającego na siatkę, natomiast fioletowa najsłabiej.
Jak można to wykorzystać czyli zastosowania praktyczne.
Siatki dyfrakcyjne, podobnie jak pryzmaty, wykorzystywane są przy budowie spektrometrów – urządzeń służących do rozdzielania światła na jego barwy składowe. Taka analiza światła emitowanego przez różne substancje pozwala określić, jakie pierwiastki chemiczne wchodzą w ich skład (analiza widmowa).
Ciekawostki
W podobny sposób powstają „tęczowe” barwy obserwowane, gdy światło odbija się pod pewnym kątem od płyty CD. Taka płyta stanowi odbiciową siatkę dyfrakcyjną.

Z takimi jak powyżej, ale także innymi, równie ciekawymi informacjami, miały okazję zapoznać się Panie podczas naszej dzisiejszej wycieczki do Ogrodu Doświadczeń. Oprócz aspektu edukacyjnego pojawił się również element rozrywkowo-rekreacyjny, gdyż Panie połączyły zdobywanie wiedzy z zabawą, a efekty tej kombinacji można obejrzeć na zdjęciach z wyprawy. Zapraszamy do ich obejrzenia 🙂

Reklamy

Spotkanie po raz 11-ty

Spotkałyśmy się w środę, 1 września 2010 r. przede wszystkim po to, żeby poćwiczyć naszą pamięć i koncentrację. Wydawało nam się, że to dobry temat na warsztaty w kontekście pierwszego dnia roku szkolnego:)

Okazało się, że wcale nie jest łatwo przestać myśleć o sprawach bieżących i skupić się na jednym, wybranym przedmiocie lub na tym, żeby pozostać w całkowitym bezruchu.

Za to z zapamiętywaniem nie będziemy już miały żadnych problemów, zwłaszcza wtedy, kiedy wyobrazimy sobie rzeczy, które np. mamy do kupienia rozłożone po drodze do sklepu:)

A wszystkim Paniom życzymy, aby omijał je Syndrom Starczego Braku Skupienia Uwagi (SSBSU). A jeśli Je dotknie, żeby powiedziały o nim innym Paniom, bo my nie pamiętamy, komu już o nim mówiłyśmy:)

Półmetek czyli spotkanie 10

Jesteśmy już po wypoczynku wakacyjnym i z przyjemnością spotkałyśmy się po raz kolejny. Okazało się, że są to dziesiąte warsztaty czyli półmetek „Babiego lata”.

Kontynuujemy odkrywanie naszych plastycznych talentów, ale proces ten łączymy z odkrywaniem i poznawaniem samych siebie.

Tym razem Panie pracowały z nożyczkami, farbami, kredkami i wycinkami z gazet. A wszystko po to, żeby wyrazić siebie – swoje zainteresowania, pasje, postawy życiowe, a także siebie – jako kobiety.

Po zakończeniu pracy odbyła się sesja zdjęciowa przed budynkiem MOWIS, w którym odbywają się spotkania. Żeby zobaczyć efekty dzisiejszych warsztatów trzeba koniecznie obejrzeć zdjęcia w naszej galerii – zapraszamy:)

Do trzech razy (3) sztuka…

Tak szybko biegnie czas – okazało się, że mamy już za sobą dziewięć spotkań. Dzisiejsze było ostatnim, które odbyło się przed przerwą wakacyjną.

Postanowiłyśmy je spędzić bardzo twórczo, a przy okazji odkryć nasze plastyczne talenty. Inspiracji do wybrania tematu dostarczyła pani Cecylia, która podzieliła się z nami swoimi niesamowitymi umiejętnościami tworzenia kwiatów i kulek z wełny czesankowej (dla niewtajemniczonych – do kupienia w pasmanterii).

Pod czujnym okiem nauczycielki, a także przy Jej pomocy powstały nasze pierwsze prace – hurrra:)

Choć trudno w to uwierzyć, ale przy okazji dzisiejszego rękodzieła poznałyśmy nowe zastosowanie folii bębelkowej. Człowiek uczy się przez całe życie:)

Spotkanie po raz ósmy

Podczas dzisiejszego spotkania wróciłyśmy do tematu asertywności. Okazało się, że asertywne możemy być w sytuacjach, w których przyjmujemy zarówno pochwały, jak i słowa krytyki. I nie jest to takie łatwe, jakby się wydawało 😉

Poniżej przytaczamy wypowiedzi Pań zanotowane po zakończeniu dzisiejszych warsztatów:

Wesołość, dobroć, miłość – co może spotkać człowieka na spotkaniu.
Ela

Mamy coraz więcej do powiedzenia. Energii nam nie brakowało, o dziwo, nawet mimo upałów.
Grażyna

Spotkanie bardzo owocne dla mnie. Dużo dowiedziałam się sama o sobie, a równocześnie zrozumiałam, że każda sprawa może mieć wiele aspektów.

W życiu trzeba mieć własne zdanie, nie popadać w zażenowanie i „dołki”. Powinno się mieć swoje zdanie.

Spotkanie 7 – „Być kobietą, być kobietą…”

Kolejne spotkanie przebiegało pod hasłem „kobiecość”. Panie próbowały odpowiedzieć na pytania:

– Co to znaczy „być kobietą”?
– Co kojarzy Im sie ze słowem „kobieta”?
– Jaki jest ideał kobiety?
– Jakie są stereotypy dotyczące kobiet?

A co Panie przyniosły na spotkanie?

Tym razem Panie przyniosły rzeczy osobiste, dzięki którym czują się bardziej kobieco, i które nierozerwalnie kojarzą Im się z kobiecością.

Portret kobiecy

Musi być do wyboru.
Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.
To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.
Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.
Naiwna, ale najlepiej doradzi.
Słaba, ale udźwignie.
Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.
Czyta Jaspersa i pisma kobiece.
Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most.
Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.
Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,
własne pieniądze na podróż daleką i długą,
tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.
Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.
Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.
Albo go kocha, albo się uparła.
Na dobre, na niedobre i na litość boską.

Wisława Szymborska

A oto kilka fraszek o kobietach p. Józefa Kwolka z jego tomiku „Satyra, fraszki i humoreski”:

Fraszki poświęcone KOBIETOM

Marzycielce
Ciągle wzdychała do królewicza,
A nie złapała nawet szlachcica.

Cnotliwej
Cnota wynikiem nie jest fantazji,
Raczej chronicznym brakiem okazji.

Cudnej
A jednak jesteś cudem natury,
Dzięki fantazji Stwórcy u góry.

Delikatnej
Kobieca czułość i delikatność,
Zwycięża często męską upartość.

Zmiennej
Zmienną jest prawie każda kobieta,
Czasem to wada, czasem zaleta.

Szóste spotkanie

Na początku dzisiejszego spotkania, dzięki przepięknym zdjęciom zrobionym przez uczestniczki, powróciłyśmy do Ogrodu Botanicznego.

Temat ogrodu pojawił się też w dalszej części zajęć. Panie wspólnie wykonały obraz przedstawiający grupę „Babiego lata” jako ogród. Powstał ogród (prawie) rajski:)

Po raz pierwszy pojawił się też element gimnastyki na zajęciach. Panie, które uczestniczą w zajęciach ruchowych poprowadziły dla koleżanek krótką serię ćwiczeń.

A oto komentarze Pań po spotkaniu:

Wczorajsze spotkanie to w pewnym stopniu przedłużenie wycieczki do ogrodu botanicznego. Powrócił radosny nastrój, wspomnienie z „tropików”. Jesteście super! Wspólna zabawa w malowanie była dla mnie jak powrót do piaskownicy. Wyrywanie sobie zabawek i radość z tworzenia czegoś wspólnie. Była zgoda i nikt nikomu nie przyłożył pędzlem nawet wtedy gdy jego dzieło zostało wzbogacone o dodatkowe elementy. Nie krępujemy się swoich zachowań. Jest coraz głośniej i nasze „Przewodniczki” zaczynają mieć z nami „problemy wychowawcze”. Obiecuję poprawę.
Serdecznie pozdrawiam.

Irena

A co Panie tym razem przyniosły na spotkanie?

Wszystkie Panie przyniosły pogodny nastrój i mnóstwo pozytywnej energii, a pani Ewa dodatkowo zaproszenie na wycieczkę do Ogrodzieńca, organizowaną w dniu 14-07-2010 przez Fundację dla Uniwersytetu Jagiellońskiego .

Spotkanie w Ogrodzie Botanicznym

Dzisiejsze popołudnie w krakowskim ogrodzie botanicznym pozwoliło nam na jakiś czas wyrwać się z miejskiego zgiełku i zanurzyć w zieleni. Podziwiałyśmy potężne stare dęby i metasekwoje chińskie, zachwycałyśmy się zapachem i kolorami róż a nawet, mimo upału, zapuściłyśmy się do palmiarni. Zadziwiła nas różnorodność kształtów i barw egzotycznych roślin, a dzięki książce niezawodnej pani Radomiły była też okazja do rozmowy na temat znaczenia i symboliki naszych polskich dębów, jarzębin czy brzóz.

I chociaż palące słońce i złośliwe komary chwilami dawały nam się we znaki, to było to relaksujące i pouczające popołudnie.

Do tego wpisu dołączamy kilka zdjęć zrobionych przez p. Irenę – świetną, jak widać, fotografkę.

Na koniec fragment piosenki Jonasza Kofty, który doskonale oddaje atmosferę dzisiejszego spotkania…

„Pamiętajcie o ogrodach”

Bluszczem ku oknom
Kwiatem w samotność
Poszumem traw
Drzewem co stoi
Uspokojeniem
Wśród tylu spraw

Pamiętajcie o ogrodach
Przecież stamtąd przyszliście
W żar epoki użyczą wam chłodu
Tylko drzewa, tylko liście
Pamiętajcie o ogrodach
Czy tak trudno być poetą
W żar epoki nie użyczy wam chłodu
Żaden schron, żaden beton

Kroplą pamięci
Nicią pajęczą
Zapachem bzu
Wiesz już na pewno
Świeżością rzewną
To właśnie tu…

A oto komentarze Pań po spotkaniu:

Witam. Kolejne wspaniałe spotkanie za nami. Pozwolę sobie na kilka refleksji. Każde spotkanie uczy mnie czegoś nowego- to jak być asertywną, co w pierwszej kolejności zabrać ze sobą będąc rozbitkiem na pustyni, jak pięknie rozwinąć i zwinąć wspólnie kłębuszek wełny. Natomiast spotkanie w Ogrodzie Botanicznym pozwoliło oderwać się od codzienności. Spacer urokliwymi alejkami i podziwianie przepięknych krzewów oraz pachnących róż i poziomek pozwolił zapomnieć, że jestem w centrum Krakowa. Wchodząc do palmiarni przeniosłam się do kraju tropikalnego podziwiając przepiękne bananowce, palmy, kaktusy, rośliny owadożerne miałam namiastkę urlopu. Spacerując alejkami rozmawiałyśmy o typowych „babskich” sprawach – modzie i urodzie. Na zakończenie naszego pobytu każda z nas utożsamiała się z wybraną przez siebie rośliną. Najczęściej wybierane były drzewa. Uzasadniając swój wybór tym, że drzewa są mocne, trwałe i piękne. Nasz pobyt został udokumentowany robionymi zdjęciami przez uczestniczki. Do zobaczenia w środę.
Ewa

Witam serdecznie!
Trzeba nie posiadać wyobraźni żeby odsuwać na boczny tor osoby po 50+ kiedy nareszcie mają czas i coś do powiedzenia. Wcale nie są stetryczałe i nudne. Są radosne, pogodne i otwarte na nowe propozycje. Udowodniła nam to właśnie ostatnia wycieczka do ogrodu botanicznego gdzie pomimo upału i komarów, które nie pozwoliły nam na dłuższy czas zatrzymać się w jednym miejscu nikt się nie nudził, jak dzieciaki podziwiałyśmy to kwiatuszki, to dziuple, to niesamowite drzewa, a nawet chińskie poziomki. W tym otoczeniu nie czuło się wreszcie pośpiechu, miałyśmy ten czas dla siebie, tam dostrzegałyśmy to, na co w codziennym pędzie nie ma czasu – drugiego człowieka i że każdy ma coś do powiedzenia i wnosi coś nowego. Wystarczy popatrzeć na zdjęcia, które oddają nastrój chwili. Mówi się, że muzyka łagodzi obyczaje ale popatrzcie na swoje ciepłe, łagodne twarze podczas kontaktu z przyrodą, autentyczny zachwyt. Nawet Ewa pokonując niewygody swojej choroby była z nami obecna na miarę swoich możliwości, chociaż odsiadywała na „ławce kar” ale przynajmniej w pięknym otoczeniu.
Serdecznie pozdrawiam wszystkie „Kwiatuszki”

Irena

Spotkanie numer 4.

Dzisiejsze, czwarte już spotkanie „Babiego lata” zakończyło pierwszy, „integracyjno-wprowadzający” etap projektu. Dodajmy, że zakończyło go pełnym sukcesem, co jest przede wszystkim zasługą naszych wspaniałych Uczestniczek.

Przez ostatnie 4 tygodnie Panie poczuły się z sobą na tyle dobrze, że nie straszne im są negocjacje i wspólne podejmowanie decyzji. Chcą i potrafią dzielić się doświadczeniami i uczyć od siebie nawzajem. Nierzadko zaskakują nas trafnością i głębokością swoich refleksji ale i poczuciem humoru. I choć jedno z dzisiejszych ćwiczeń dowiodło, że niekoniecznie poradziłybyśmy sobie na pustyni, to na pewno nawet tam przyjemnie by było zagubić się w takim towarzystwie 😉

A w jaki sposób Uczestniczki skomentowały spotkanie?

Witam. To już kolejne spotkanie w tak miłym gronie. Czas spędzony nie jest zmarnowany. Praca w zespole pozwala mi lepiej poznać poglądy moich koleżanek oraz przedstawić swoje spostrzeżenia. Dzisiejsze zajęcia były bardzo ciekawe. Pomimo trzech punktów w skali dziesięciopunktowej mojego samopoczucia w trakcie zajęć wzrosło do ośmiu. Cieszę się na następne spotkanie w plenerze/Ogród Botaniczny/. Serdecznie pozdrawiam.
Ewa.

Coraz bardziej poznaję siebie.
Ela

Podoba mi się entuzjazm grupy.

Rozmowy i ćwiczenia tu wykonywane dają mi dużo do myślenia i dużo korzyści.

Do trzech razy sztuka

Dzisiejsze spotkanie „Babiego lata” poświęcone było tajemniczemu pojęciu „asertywność”.

Uczestniczki miały okazję przyjrzeć się swoim reakcjom w sytuacjach społecznych i zobaczyć w jakich obszarach potrafią zachowywać się asertywnie, a w jakich nie.

Mogły też sprawdzić się w roli negocjatorów i zastanowić nad tym, jak skutecznie bronić swoich praw i wyrażać opinie, nie naruszając jednocześnie praw innych.

Jak zwykle, każda z Pań miała wiele do powiedzenia i trzy godziny spotkania minęły nam niepostrzeżenie.

To było wyjątkowo pracowite i mamy nadzieje owocne popołudnie! 🙂

A same Uczestniczki oceniły to spotkanie w taki sposób:

Zacieśniamy więzi, stajemy się coraz bardziej asertywne.
Grażyna G.

Świetne scenki.

Życie na emeryturze w tym gronie jest cudowne. Tematyka doskonała, a wymiana poglądów bardzo potrzebna.

Warto być asertywnym, ponieważ umie się bronić swoje stanowisko i zdobywać postawione sobie w życiu cele. Bez asertywności mało się w życiu osiągnie.

Jest coraz ciekawiej, chętnie tu przychodzę.

A co tym razem Panie przyniosły na spotkanie?

Pani Radomiła, świetna piechurka i niestrudzona uczestniczka podkrakowskich wycieczek, przekazała informacje o możliwości zwiedzania okolic Krakowa w zorganizowanych grupach. Gorąco przy tym zachęcała do udziału mówiąc, że jest to doskonała forma aktywności dla każdego i w każdym wieku.

« Older entries Newer entries »