Do trzech razy (3) sztuka…

Tak szybko biegnie czas – okazało się, że mamy już za sobą dziewięć spotkań. Dzisiejsze było ostatnim, które odbyło się przed przerwą wakacyjną.

Postanowiłyśmy je spędzić bardzo twórczo, a przy okazji odkryć nasze plastyczne talenty. Inspiracji do wybrania tematu dostarczyła pani Cecylia, która podzieliła się z nami swoimi niesamowitymi umiejętnościami tworzenia kwiatów i kulek z wełny czesankowej (dla niewtajemniczonych – do kupienia w pasmanterii).

Pod czujnym okiem nauczycielki, a także przy Jej pomocy powstały nasze pierwsze prace – hurrra:)

Choć trudno w to uwierzyć, ale przy okazji dzisiejszego rękodzieła poznałyśmy nowe zastosowanie folii bębelkowej. Człowiek uczy się przez całe życie:)

Reklamy

Spotkanie po raz ósmy

Podczas dzisiejszego spotkania wróciłyśmy do tematu asertywności. Okazało się, że asertywne możemy być w sytuacjach, w których przyjmujemy zarówno pochwały, jak i słowa krytyki. I nie jest to takie łatwe, jakby się wydawało 😉

Poniżej przytaczamy wypowiedzi Pań zanotowane po zakończeniu dzisiejszych warsztatów:

Wesołość, dobroć, miłość – co może spotkać człowieka na spotkaniu.
Ela

Mamy coraz więcej do powiedzenia. Energii nam nie brakowało, o dziwo, nawet mimo upałów.
Grażyna

Spotkanie bardzo owocne dla mnie. Dużo dowiedziałam się sama o sobie, a równocześnie zrozumiałam, że każda sprawa może mieć wiele aspektów.

W życiu trzeba mieć własne zdanie, nie popadać w zażenowanie i „dołki”. Powinno się mieć swoje zdanie.

Spotkanie 7 – „Być kobietą, być kobietą…”

Kolejne spotkanie przebiegało pod hasłem „kobiecość”. Panie próbowały odpowiedzieć na pytania:

– Co to znaczy „być kobietą”?
– Co kojarzy Im sie ze słowem „kobieta”?
– Jaki jest ideał kobiety?
– Jakie są stereotypy dotyczące kobiet?

A co Panie przyniosły na spotkanie?

Tym razem Panie przyniosły rzeczy osobiste, dzięki którym czują się bardziej kobieco, i które nierozerwalnie kojarzą Im się z kobiecością.

Portret kobiecy

Musi być do wyboru.
Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.
To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.
Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.
Naiwna, ale najlepiej doradzi.
Słaba, ale udźwignie.
Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.
Czyta Jaspersa i pisma kobiece.
Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most.
Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.
Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,
własne pieniądze na podróż daleką i długą,
tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.
Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.
Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.
Albo go kocha, albo się uparła.
Na dobre, na niedobre i na litość boską.

Wisława Szymborska

A oto kilka fraszek o kobietach p. Józefa Kwolka z jego tomiku „Satyra, fraszki i humoreski”:

Fraszki poświęcone KOBIETOM

Marzycielce
Ciągle wzdychała do królewicza,
A nie złapała nawet szlachcica.

Cnotliwej
Cnota wynikiem nie jest fantazji,
Raczej chronicznym brakiem okazji.

Cudnej
A jednak jesteś cudem natury,
Dzięki fantazji Stwórcy u góry.

Delikatnej
Kobieca czułość i delikatność,
Zwycięża często męską upartość.

Zmiennej
Zmienną jest prawie każda kobieta,
Czasem to wada, czasem zaleta.

Szóste spotkanie

Na początku dzisiejszego spotkania, dzięki przepięknym zdjęciom zrobionym przez uczestniczki, powróciłyśmy do Ogrodu Botanicznego.

Temat ogrodu pojawił się też w dalszej części zajęć. Panie wspólnie wykonały obraz przedstawiający grupę „Babiego lata” jako ogród. Powstał ogród (prawie) rajski:)

Po raz pierwszy pojawił się też element gimnastyki na zajęciach. Panie, które uczestniczą w zajęciach ruchowych poprowadziły dla koleżanek krótką serię ćwiczeń.

A oto komentarze Pań po spotkaniu:

Wczorajsze spotkanie to w pewnym stopniu przedłużenie wycieczki do ogrodu botanicznego. Powrócił radosny nastrój, wspomnienie z „tropików”. Jesteście super! Wspólna zabawa w malowanie była dla mnie jak powrót do piaskownicy. Wyrywanie sobie zabawek i radość z tworzenia czegoś wspólnie. Była zgoda i nikt nikomu nie przyłożył pędzlem nawet wtedy gdy jego dzieło zostało wzbogacone o dodatkowe elementy. Nie krępujemy się swoich zachowań. Jest coraz głośniej i nasze „Przewodniczki” zaczynają mieć z nami „problemy wychowawcze”. Obiecuję poprawę.
Serdecznie pozdrawiam.

Irena

A co Panie tym razem przyniosły na spotkanie?

Wszystkie Panie przyniosły pogodny nastrój i mnóstwo pozytywnej energii, a pani Ewa dodatkowo zaproszenie na wycieczkę do Ogrodzieńca, organizowaną w dniu 14-07-2010 przez Fundację dla Uniwersytetu Jagiellońskiego .