Spotkanie w Ogrodzie Botanicznym

Dzisiejsze popołudnie w krakowskim ogrodzie botanicznym pozwoliło nam na jakiś czas wyrwać się z miejskiego zgiełku i zanurzyć w zieleni. Podziwiałyśmy potężne stare dęby i metasekwoje chińskie, zachwycałyśmy się zapachem i kolorami róż a nawet, mimo upału, zapuściłyśmy się do palmiarni. Zadziwiła nas różnorodność kształtów i barw egzotycznych roślin, a dzięki książce niezawodnej pani Radomiły była też okazja do rozmowy na temat znaczenia i symboliki naszych polskich dębów, jarzębin czy brzóz.

I chociaż palące słońce i złośliwe komary chwilami dawały nam się we znaki, to było to relaksujące i pouczające popołudnie.

Do tego wpisu dołączamy kilka zdjęć zrobionych przez p. Irenę – świetną, jak widać, fotografkę.

Na koniec fragment piosenki Jonasza Kofty, który doskonale oddaje atmosferę dzisiejszego spotkania…

„Pamiętajcie o ogrodach”

Bluszczem ku oknom
Kwiatem w samotność
Poszumem traw
Drzewem co stoi
Uspokojeniem
Wśród tylu spraw

Pamiętajcie o ogrodach
Przecież stamtąd przyszliście
W żar epoki użyczą wam chłodu
Tylko drzewa, tylko liście
Pamiętajcie o ogrodach
Czy tak trudno być poetą
W żar epoki nie użyczy wam chłodu
Żaden schron, żaden beton

Kroplą pamięci
Nicią pajęczą
Zapachem bzu
Wiesz już na pewno
Świeżością rzewną
To właśnie tu…

A oto komentarze Pań po spotkaniu:

Witam. Kolejne wspaniałe spotkanie za nami. Pozwolę sobie na kilka refleksji. Każde spotkanie uczy mnie czegoś nowego- to jak być asertywną, co w pierwszej kolejności zabrać ze sobą będąc rozbitkiem na pustyni, jak pięknie rozwinąć i zwinąć wspólnie kłębuszek wełny. Natomiast spotkanie w Ogrodzie Botanicznym pozwoliło oderwać się od codzienności. Spacer urokliwymi alejkami i podziwianie przepięknych krzewów oraz pachnących róż i poziomek pozwolił zapomnieć, że jestem w centrum Krakowa. Wchodząc do palmiarni przeniosłam się do kraju tropikalnego podziwiając przepiękne bananowce, palmy, kaktusy, rośliny owadożerne miałam namiastkę urlopu. Spacerując alejkami rozmawiałyśmy o typowych „babskich” sprawach – modzie i urodzie. Na zakończenie naszego pobytu każda z nas utożsamiała się z wybraną przez siebie rośliną. Najczęściej wybierane były drzewa. Uzasadniając swój wybór tym, że drzewa są mocne, trwałe i piękne. Nasz pobyt został udokumentowany robionymi zdjęciami przez uczestniczki. Do zobaczenia w środę.
Ewa

Witam serdecznie!
Trzeba nie posiadać wyobraźni żeby odsuwać na boczny tor osoby po 50+ kiedy nareszcie mają czas i coś do powiedzenia. Wcale nie są stetryczałe i nudne. Są radosne, pogodne i otwarte na nowe propozycje. Udowodniła nam to właśnie ostatnia wycieczka do ogrodu botanicznego gdzie pomimo upału i komarów, które nie pozwoliły nam na dłuższy czas zatrzymać się w jednym miejscu nikt się nie nudził, jak dzieciaki podziwiałyśmy to kwiatuszki, to dziuple, to niesamowite drzewa, a nawet chińskie poziomki. W tym otoczeniu nie czuło się wreszcie pośpiechu, miałyśmy ten czas dla siebie, tam dostrzegałyśmy to, na co w codziennym pędzie nie ma czasu – drugiego człowieka i że każdy ma coś do powiedzenia i wnosi coś nowego. Wystarczy popatrzeć na zdjęcia, które oddają nastrój chwili. Mówi się, że muzyka łagodzi obyczaje ale popatrzcie na swoje ciepłe, łagodne twarze podczas kontaktu z przyrodą, autentyczny zachwyt. Nawet Ewa pokonując niewygody swojej choroby była z nami obecna na miarę swoich możliwości, chociaż odsiadywała na „ławce kar” ale przynajmniej w pięknym otoczeniu.
Serdecznie pozdrawiam wszystkie „Kwiatuszki”

Irena

Reklamy

Spotkanie numer 4.

Dzisiejsze, czwarte już spotkanie „Babiego lata” zakończyło pierwszy, „integracyjno-wprowadzający” etap projektu. Dodajmy, że zakończyło go pełnym sukcesem, co jest przede wszystkim zasługą naszych wspaniałych Uczestniczek.

Przez ostatnie 4 tygodnie Panie poczuły się z sobą na tyle dobrze, że nie straszne im są negocjacje i wspólne podejmowanie decyzji. Chcą i potrafią dzielić się doświadczeniami i uczyć od siebie nawzajem. Nierzadko zaskakują nas trafnością i głębokością swoich refleksji ale i poczuciem humoru. I choć jedno z dzisiejszych ćwiczeń dowiodło, że niekoniecznie poradziłybyśmy sobie na pustyni, to na pewno nawet tam przyjemnie by było zagubić się w takim towarzystwie 😉

A w jaki sposób Uczestniczki skomentowały spotkanie?

Witam. To już kolejne spotkanie w tak miłym gronie. Czas spędzony nie jest zmarnowany. Praca w zespole pozwala mi lepiej poznać poglądy moich koleżanek oraz przedstawić swoje spostrzeżenia. Dzisiejsze zajęcia były bardzo ciekawe. Pomimo trzech punktów w skali dziesięciopunktowej mojego samopoczucia w trakcie zajęć wzrosło do ośmiu. Cieszę się na następne spotkanie w plenerze/Ogród Botaniczny/. Serdecznie pozdrawiam.
Ewa.

Coraz bardziej poznaję siebie.
Ela

Podoba mi się entuzjazm grupy.

Rozmowy i ćwiczenia tu wykonywane dają mi dużo do myślenia i dużo korzyści.

Do trzech razy sztuka

Dzisiejsze spotkanie „Babiego lata” poświęcone było tajemniczemu pojęciu „asertywność”.

Uczestniczki miały okazję przyjrzeć się swoim reakcjom w sytuacjach społecznych i zobaczyć w jakich obszarach potrafią zachowywać się asertywnie, a w jakich nie.

Mogły też sprawdzić się w roli negocjatorów i zastanowić nad tym, jak skutecznie bronić swoich praw i wyrażać opinie, nie naruszając jednocześnie praw innych.

Jak zwykle, każda z Pań miała wiele do powiedzenia i trzy godziny spotkania minęły nam niepostrzeżenie.

To było wyjątkowo pracowite i mamy nadzieje owocne popołudnie! 🙂

A same Uczestniczki oceniły to spotkanie w taki sposób:

Zacieśniamy więzi, stajemy się coraz bardziej asertywne.
Grażyna G.

Świetne scenki.

Życie na emeryturze w tym gronie jest cudowne. Tematyka doskonała, a wymiana poglądów bardzo potrzebna.

Warto być asertywnym, ponieważ umie się bronić swoje stanowisko i zdobywać postawione sobie w życiu cele. Bez asertywności mało się w życiu osiągnie.

Jest coraz ciekawiej, chętnie tu przychodzę.

A co tym razem Panie przyniosły na spotkanie?

Pani Radomiła, świetna piechurka i niestrudzona uczestniczka podkrakowskich wycieczek, przekazała informacje o możliwości zwiedzania okolic Krakowa w zorganizowanych grupach. Gorąco przy tym zachęcała do udziału mówiąc, że jest to doskonała forma aktywności dla każdego i w każdym wieku.

Spotkanie drugie

Porozmawiajmy…

Jak mówić, by zostać usłyszanym?

Jak słuchać, by usłyszeć?

Co pomaga a co przeszkadza w skutecznym komunikowaniu się?

Na te i inne pytania związane z komunikacją próbowałyśmy znaleźć odpowiedź na drugim spotkaniu „Babiego lata”. Rozmowom nie było końca. Coraz lepiej się poznajemy i coraz więcej mamy sobie do powiedzenia. Oby tak dalej! 

Skoro poprzednio komentowałyśmy pogodę, to dziś też to zrobimy – dla odmiany był upał i prawdziwe „Babie lato”:)

Poniżej komentarze Pań po dzisiejszym spotkaniu.

Dziś było super, widać, że kontakty miedzy nami się zacieśniają, były bardzo miłe i mądre rozmowy, ciekawa i potrzebna inicjatywa.
Ela

Atmosfera na zajęciach bardzo miła. Bardzo dobrze spędzony czas. Możliwość opowiedzenia o sobie.
Ela

Zaczynamy się lepiej poznawać. Mówimy i słuchamy.
Grażyna G.

Naucz się słuchać, będziesz bogatszy.
Ewa

Jestem po raz pierwszy i od razu poczułam się jak u siebie. Muszę koniecznie poćwiczyć pamięć.
Irena K.

Zajęcia sprawiają mi coraz większą przyjemność. Czas spędzony upływa mi coraz szybciej i cieszę się na kolejne spotkanie mając nadzieję, że będzie jeszcze ciekawsze.
Irena

Poznałam „problemy” innych „koleżanek”, chociaż w małych ilościach, ale to też coś! Motywacja na przyszłość!

Rozszerzanie swoich zainteresowań ludźmi w moim wieku.

Coraz bardziej wiemy, dlaczego tu jesteśmy.

Dzisiejsze zajęcia uświadomiły mi, że muszę bardziej koncentrować się na słuchaniu.

Panie przyniosły na warsztaty:

Pani Elżbieta pokazała podczas warsztatów kubek do herbaty, na którym, pod wpływem ciepła (wlanej gorącej wody), pokazuje się zdjęcie kogoś bliskiego. W tym wypadku były to zdjęcia wnuków. Bardzo miły i sympatyczny gadżet, może być doskonałym prezentem dla najbliższych

Pani Cecylia, która jak sama twierdzi, nie ma żadnych talentów plastycznych, przyniosła zrobione przez siebie piękne „cudeńka” – kulki i kwiaty wykonane z filcu z zapewnieniem, że chętnie podzieli się swoimi umiejętnościami z innymi Paniami. Czekamy w takim razie na warsztaty twórcze. Oj, będzie się działo. 

Pierwsze spotkanie

Za nami pierwsze wspólne warsztaty, można powiedzieć, że pierwsze koty za płoty:)

Pogoda nie za bardzo dopisała i gdyby nie to, że w Uczestniczkach było dużo ciepła i pozytywnej energii, to raczej zamiast “Babiego lata” byłaby “Babia jesień”. Dzięki Ich otwartości udało się dość szybko nawiązać nić porozumienia i znaleźć interesujące tematy do rozmowy.

Poprzez zabawy interakcyjne, burze mózgów i zadania w zespołach zaczęłyśmy się wzajemnie poznawać i dostrzegać to, co każda z Pań może wnieść do projektu. Już na tych pierwszych zajęciach mogłyśmy się przekonać, jak wielki potencjał umiejętności, wiedzy i dobrej energii drzemie w „naszych” Uczestniczkach.

Okazało się też, że w grupie zdecydowaną większość, wbrew nazwie projektu, stanowią Panie “jesienne”, co oznacza, że Ich urodziny przypadają w miesiącach jesiennych.

Ale to nie jedyne podobieństwa, jakie odkryłyśmy tego dnia. Wiele Kobiet łączy też podobne podejście do życia, zainteresowania czy doświadczenia, o czym mogłyśmy się dowiedzieć podczas rozmowy zainspirowanej pięcioma różnymi sentencjami. Jedna z nich: „Kiedy przyjdą dni deszczowe naucz się chodzić między kroplami. Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło.” autorstwa Oskara Wilde była bliska największej grupie Uczestniczek warsztatów (i to zapewne nie tylko ze względu na pogodę).

Podczas spotkania był czas na refleksje i rozmowy o życiu, ale była też chwila na wspólną zabawę. Pod pretekstem Dnia Dziecka poruszałyśmy się trochę i pośmiałyśmy, przy okazji dowiadując się jeszcze co nieco o sobie. Z niecierpliwością czekamy już na kolejne warsztaty! 

A jak podsumowały spotkanie same uczestniczki? Poniżej opinie kilku z nich:

Wypoczynek psychiczny i fizyczny.
Ela

Dobrze się zapowiada. Myślę, że dalej będzie jeszcze lepiej.
Grażyna G.

RUCH i wyjście z domu.
Anna

Pozytywnie się nastawiłam na następne spotkanie.
Maria

Było trochę chaotycznie, bo to pierwsze spotkanie. Zapowiada się ciekawie. Będę chodzić, zachęcę koleżanki.
Ela

Miła atmosfera, powodująca otwarcie się na przyszłość z szansą na miłe następne spotkania.
Renata

Każdy człowiek jest inny, ale ludzie są tacy sami.

Ciekawe zajęcia, uczą otwarcia i poznawania samej siebie.